stanislaw kozlowski
witam nazywam sie Katarzyna i od roku wraz z mężem borykamy sie z poważnym problemem finansowym. Na dzień dzisiejszy mamy go przeszło 30 tys . Rok temu zmarł teść, potem kupilismy stado krów 17. 9 z nich zdechło przy wycieleniach lub musielismy sprzedac bo były chore. Następnie wybuchłi spalił nam sie telewizor i konieczna była odnowa 3 pokoi na górze i od tej pory nawet na chleb musimy brac na kreske. Mamy tej kreski 950 złotych. Nasza trójka dzieci bez przerwy prosi o jakąs zabawke a my ze
złami w oczach im odmawiamy. Pisze trójka dzieci bo wraz z nami mieszka brat męża z dwójką dzieci i z żoną, która mimo 25 lat nie widzi już na jedno oko. Niebawem komornik może wejsc do domu i możemy stracić cały nasz dobytek. Przykro mi że musze prosic o
pomoc,wrecz żebrać ale nie mamy już wyjścia. błagam niech nam ktoś pomoże.33 2030 0045 1110 0000 0153 7640
Jesli do 30 czerwca nie wpłacimy a kredyt to stracimy dom, nie wiem co mamy juz robic, ja i mąż pochodzimy z biednych rodzin, nikt nie moze nam pomóc, pisałam pisma juz i do prezydenta, unii europejskiej i nic, to ca mam zrobic odebrac sobie i dzieciom życie bo nie ma juz dla nas wyjscia. prosby swe wyslałam do kogo sie da i nic kazdy mówi ze nie ma srodków, a wy.
Nie poradzilismy sobie jeszcze ze wszystkimi problemami, na dzień dziesiejszy nie dostaliśmy żadnej oferty pomocy. W banku jest wszystko w porzadku ale sa jeszcze prywtne firmy takie jak Agrolok, Hiron, opłata za światło, wodę, mamy też kredyt w sklepie na żywność w kwocie 900 złotych. Na początku lipca załatwiłam część pieniezy u rodziny i regulowałam zaległości w banku by nie doszło do wypowiedzania umów kredytów. Sytuacja jest teraz nieco skomplikowana gdyż były
> już sprawy sądowe o niezapłacone faktury. Nie wiem co robic, a nikt nie chce nam pomóc. Zwiedziłąm wszystkie banki w swoim rejonie i nic, powysyłałam e-maile do róznych osób i fundacji też nic,do róznych firm ale one napsały zę wspieraja tylko fundacje, ministerstwo wysłałam pismo listem poleconym do mnie że tym zajmie sie opieka a Pani z opieki przeprowadziła pobiezny wywiad i tak sie to zakończyło. Skoda wysłała pismo żę na dzień dzisiejszy nie mogą nam pomóc. Ja mogłabym tę pomoc
> odpracować, ale nikt i tak nam nie pomoże. A państwo czy chcecie Nam pomóc.
To im odpisałem " A nie możesz iść do pracy" A Ty, co sądzisz o tej formie zarabiania pieniędzy? Jak byś się zachował?
0 comments:
Post a Comment