
Siedząc właśnie w ogródku i popijając piwko dostałem kolejne rozliczenie tygodniowych zarobków z pracy, na szybko licząc by zgromadzić te 250 tys. http://www.blogger.com/img/blank.gifzł odkładając, co miesiąc ok 4 klocki daje mi 62,5 miesiąca pracy, co da ponad 5 lat gibania ;/ jakoś mi się nie widzi być tutaj aż do 27-28r życia. Jak to pewna osoba powtarza "Nie licz pieniędzy, których nie masz" to kończę z tymi wyliczeniami. Choć siedzenie tutaj te 5 lat to na pewno lepsza opcja niż pracować przez ten czas Polsce i żyć od pierwszego do pierwszego?
Patrząc oczami marzyciela to wystarczyłoby popracować 20 lat i będzie milion ;D, ale schodząc na ziemie muszę opracować pewien plan, co z tymi pieniędzmi zrobić by przynosiły pasywny dochód, za który będę mógł spokojnie żyć w Polsce.
Zastanawiam się nad otwarciem właśnie takiej firmy, w której teraz pracuję, ale plany otwarcia biznesu ciągle się u mnie zmieniają. I jest to bardzo kapitało chłonny interes, na który może i te 250tys zł by wystarczyło.
Masz jakiś pomysł jak uzbierać 250tys zł?
0 comments:
Post a Comment