Jeśli chodzi o dawanie pieniędzy bezdomnym osobą lub osoba, które mówią, że potrzebują na jedzenie stanowczo odmawiam dawania jakiegokolwiek grosika, zdarzyła mi się taka sytuacja w życiu, że gdy jadłem frytki na peronie PKP u siebie w mieście ze znajomymi podszedł do mnie biedak i powiedział, że chce mu się pić i jest głodny... Od razu zapaliła mi się czerwona lampka w głowie ( pewnie chce kasę na alkohol i się nawet nie przyznaje), lecz moja taktyka była inna poza grzecznym odpowiedzeniem "nie mam pieniędzy, wydałem dziś wszystko”... Powiedziałem mu, że jeśli jest głodny i chce mu się pic to mu kupię bułki i napój w sklepie obok...
Mężczyźnie zaświeciło się w oczach poszedłem z nim, moim kolegą i koleżanką do sklepu naprzeciwko i kupiłem napój Krzysia i kilka bułek ( nie pamiętam dokładnie, co i jak bo to było z 5 lat temu) wydałem wtedy może max 4 zł na zakupy dla niego i nawet zapytałem się czy mogę otworzyć napój i napić cię go pierwszy (tylko, dlatego by go potem nie mógł oddać w sklepie i zamienić na kasą lub alkohol), lecz się zgodził napiłem się i dałem mu całe zakupu ten pan podziękował i z uśmiechem na twarzy poszedł dalej błąkać się po świecie;)
Pamiętam jak wtedy czułem Się świetnie, że pomogłem prawdziwemu biedakowi a nie osobie, która potrzebuje na alkohol.
A ty miałeś kiedyś podobną sytuacje? Dałeś pieniądze czy może postąpiłeś inaczej?
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment