Zastanawiałeś się kiedykolwiek, co by się stało gdybyś wczoraj stracił prace?
Jak wyglądałby twój dzień gdybyś widział na rachunku za wodę, prąd, gaz, telefon datę dzisiejszą, spoglądasz do portfela a tam kilka złotych… zastanawiasz się, co kupić, chleb masło i skąd wziąć pieniądze na rachunki? Co byś wtedy czuł?
Niezbyt przyjemna sytuacja życiowa dopadająca dość sporą grupę polaków, większość myśli wtedy o pożyczkach, kredycie a banki kuszą nasz takimi napisami „damy Ci pieniądze na twoje rachunki” w takiej sytuacji doskonale sprawdza się tzw. Fundusz Bezpieczeństwa nazywany też (awaryjny, „na czarną godzinę”)
Jak zacząć?
Można zrobić listę swoich miesięcznych Przychodów i Wydatków a pozostałą kwotę pieniędzy zanieść (przelać) do banku i systematycznie odkładać, co miesiąc aż uzbiera się min 3krotność naszych dochodów. Tutaj jest to sprawa indywidualna jeden będzie się czuł bezpiecznie mając 2 wypłaty na koncie drugi roczny zapas, co dla mnie jest maksymalnym limitem wpłat do funduszu bezpieczeństwa.
Po co to wszystko?
W przypadku utraty pracy nie będziemy musieli łapać się jakiejkolwiek pracy, która będzie gorsza od ostatniej, Fundusz bezpieczeństwa pozwoli przez dłuższy czas poszukiwać godnej posady.
Niestety prawda jest taka, że większość z nas żyje od miesiąca do miesiąca, nie posiadając odłożonych pieniędzy na tzw. czarną godzinę.
Nad czym się tu jeszcze zastanawiać? Po prostu wstań i idź do banku założyć konto oszczędnościowe, lokatę i śpij spokojnie.
0 comments:
Post a Comment